środa, 22 lutego 2017

Krzesła PRL czyli cudzego szukacie, a swego nie znacie.

 

Czasami życie robi nam niespodzianki. 

odnowione krzesło, vintage, PRL, krzesła, lata 60' , Hałas, Halas,

Mam taką tajną, tajemną moc- potrafię wygenerować czas. Czas wolny. Czas, który poświęcam na przeglądnięcie OLX. Wiecie, znacie to na pewno- trzy sekundki,dwie minutki, pół godzinki....
To nic, że obiad, że pranie, że praca czeka.  Czas nagle sam się generuje, w takiej czasoprzestrzeni, przeważnie zwanej toaletą ( to wiadomo) i ewentualnie kuchnią ( dzieci myślą że gotuje obiad- naiwne :D)
Przecież nikt nie wie, co w tej chwili zostało wrzucone w odmęty OLX!?
Trzeba to sprawdzić.
Teraz.
Już!
Bo można stracić okazje życia.


..... 

czwartek, 16 lutego 2017

Płytki ach te płytki....Moja podłoga na przedpokoju - kaflowe szaleństwo

Przedpokój zrujnowany / przedpokój wyremontowany

czyli za co kocham późny PRL i mieszkanie w bloku na parterze. 

Mam takie wspomnienie z młodości.
Jak sobie gramy z bratem w piłkę na naszym przedpokoju w typie " kiszka". Moja bramka to drzwi wejściowe do mieszkania- bramka brata to drzwi do salonu. On dostawał bramkę - drzwi od salonu, takie z wielką szybą za nim,bo był starszy i  zasłaniał ją całym ciałem. Więc choćby zamiast grać dłubał w nosie- szyby zbić nie było szans:)
Więc tak, graliśmy bardzo często. I niejedna koleżanka nam zazdrościła.
Obijaliśmy się o ściany, kopaliśmy je nie raz( jak ma przedpokój metr szerokości to dynamiczna gra bez odbijania się od ścian jest niemożliwa i nudna)

I właśnie to jest najlepszym wspomnieniem zabaw z bratem z mojego dzieciństwa.

klik


niedziela, 5 lutego 2017

Dlaczego mój blog nigdy nie będzie odpicowanym blogiem wnętrzarskim z czystymi dziećmi i nieskazitelną białą ścianą w tle.

Bo...
Mam dzieci...
Dzikie dzieci lasu. 

 Miałam marzenie, że będę tu pisać o wnętrzach i nic, ni słówkiem nie pisnę o tej gromadzie zbójców.