środa, 20 września 2017

elewacja - dlaczego się tak wkopaliśmy? Czyli wpis dla tych wszystkich ,którzy czekają na końcowe zdjęcia kuchni.

Pada. Co ja mówię, leje. 

Leje. A ja w łazience nie mam okna. W salonie mam dyktę a na podłodze wykładzinę przemysłową.
 


sobota, 26 sierpnia 2017

środa, 16 sierpnia 2017

Nasz stary ale jary, czyli odrobina ckliwej historii z moją rodziną w roli głównej.

Nasz stary dom jaki jest- każdy widzi. 




Można by rzec. I na tym zakończyć sprawę domu.
Jest jaki jest, mały, obity znienawidzonym przez każdego plastikiem, ze starym bynajmniej nie klimatycznym dachem, ze zdecydowanie za niską podmurówka, ze starymi oknami, niskimi stropami i wszystkim co tylko można w starym domu uświadczyć.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Cześć! Czyli moja metamorfoza kuchni STÅT z IKEA cz. 1


Gdy 10 lat temu urządzałam nasz dom nie znałam ani blogów wnętrzarskich, ani szwedzkich magazynów wnętrzarskich. Ani katalogów z House Doctor ani nic. Nic a nic.

Jedyne co wiedziałam, to że chce mieć białą, no dobra, kremową kuchnię i że nienawidzę meblościanek.
I że kupię sobię kuchnię STAT z IKEA.
Choćby nie wiem co- tego byłam pewna.
I tego,  że będę miała dużo dzieci też.
Serio.



czwartek, 6 lipca 2017

Doznania. Czyli jak przeżyć remont bez depresji.

Niektóre doznania są nie do podrobienia. Smak truskawek w sezonie, gęsia skórka gdy ktoś przejedzie widelcem po szkle, ból zębów gdy za szybko wgryziesz się w lody, piasek w pościeli na campingu nad morzem i oczywiście remont. 


środa, 10 maja 2017

Ratunku! Remont! Czyli o tym, dlaczego staliśmy się superbohaterami niczym z komiksów Marvela

Pamiętacie tego dziadka z reklamy Werther's original ? 


Na pewno pamiętacie.
Ten sielski nastrój i pyszne cukierki.


Ja za każdym razem, gdy schodzę na dół,na nasze remontowe pole bitwy,  przywołuje ten obraz i wyobrażam sobie, jak siedzę w salonie, otoczona dziećmi i buzie mam zapraną cukierkami( wnukom nie dam no bo przecież zęby i dieta bezmleczna i bezcukrowa i bezsmakowa)  i  daje mniej więcej w taki deseń: " tak kochani tak właśnie z Waszym dziadkiem i pradziadkiem remontowaliśmy ten dom, na kolanach, w nocy, w pocie czoła, w kurzu i wśród waty mineralnej. A wasz Tatuś w tym czasie siedział sobie na poddaszu i demolował go z braćmi, tak takie to były czasy dawniej  " I taka rozmarzona z radością wspominam remont. 
I tak będzie, myślę nawet, że wcześniej niż za 50 lat.


w pewnym sensie już jest. Już wspominam z rozrzewnieniem tą traumę demolkową.

Wnuków nie mam ale mam Was, więc usiądźcie wygodnie, wyjmijcie z szafek cukierki ( Wam wolno) i posłuchajcie.......

czwartek, 20 kwietnia 2017

Moja kuchnia zgubiła podłogę, czyli słów kilka o tym, czemu to wszystko trwa tak długo?!

Bywa i tak, że gdy mąż jest ciągle w pracy, dziadek postanawia pomóc. Mówi, zerwę Wam tą podłogę w kuchni, bo tak to nic z tego nie będzie. Dziadek tak właśnie mówi, przynosi młoty, kilofy, taczki i inne tego typu narzędzia tortur i... 

.... na scenę wkraczają dzieci. 
Więc Dziadzia siada sobie w progu a dzicz za Dziadka podłogę rozwala.


wtorek, 28 marca 2017

Recenzja torby Babymel, czyli historia o tym, jak do jednej torebki zmieścić cały wszechświat.



Ach, kobiety,jak ciężko je zadowolić! 


A matki? 

Do tego wielodzietne? 

W kwestii akcesoriów dziecięcych są niezwykle wybredne...



niedziela, 19 marca 2017

Wyzwanie - REMONT- Etap #1 Podłogi

Zniknęłam na miesiąc, by powrócić z niezwykle ekscytującym niusem ! 

Po prawie dwóch latach starań, dom w którym mieszkamy jest NASZ! 

I zaczynamy REMONTY ! 

Jest to wyzwanie na miarę Batmana, Supermana i Ironmana.
Przydał by się jeszcze Hulk do zerwania podłogi i może nawet Spiderman, coś by nam na piętro wyniósł na tych swoich pajęczych sieciach.
 I jeszcze jakiś superbohater robiący wylewki agregatowe. Znacie takiego?

Jednak, póki co, jedyny superbohater, jaki pojawił się do pomocy, to mały Rysio.
Ma tylko jedną supermoc- mega przemiał pampersowy- jest ona jednak mało przydatna podczas remontu...




środa, 22 lutego 2017

Krzesła PRL czyli cudzego szukacie, a swego nie znacie.

 

Czasami życie robi nam niespodzianki. 

odnowione krzesło, vintage, PRL, krzesła, lata 60' , Hałas, Halas,

Mam taką tajną, tajemną moc- potrafię wygenerować czas. Czas wolny. Czas, który poświęcam na przeglądnięcie OLX. Wiecie, znacie to na pewno- trzy sekundki,dwie minutki, pół godzinki....
To nic, że obiad, że pranie, że praca czeka.  Czas nagle sam się generuje, w takiej czasoprzestrzeni, przeważnie zwanej toaletą ( to wiadomo) i ewentualnie kuchnią ( dzieci myślą że gotuje obiad- naiwne :D)
Przecież nikt nie wie, co w tej chwili zostało wrzucone w odmęty OLX!?
Trzeba to sprawdzić.
Teraz.
Już!
Bo można stracić okazje życia.


..... 

czwartek, 16 lutego 2017

Płytki ach te płytki....Moja podłoga na przedpokoju - kaflowe szaleństwo

Przedpokój zrujnowany / przedpokój wyremontowany

czyli za co kocham późny PRL i mieszkanie w bloku na parterze. 

Mam takie wspomnienie z młodości.
Jak sobie gramy z bratem w piłkę na naszym przedpokoju w typie " kiszka". Moja bramka to drzwi wejściowe do mieszkania- bramka brata to drzwi do salonu. On dostawał bramkę - drzwi od salonu, takie z wielką szybą za nim,bo był starszy i  zasłaniał ją całym ciałem. Więc choćby zamiast grać dłubał w nosie- szyby zbić nie było szans:)
Więc tak, graliśmy bardzo często. I niejedna koleżanka nam zazdrościła.
Obijaliśmy się o ściany, kopaliśmy je nie raz( jak ma przedpokój metr szerokości to dynamiczna gra bez odbijania się od ścian jest niemożliwa i nudna)

I właśnie to jest najlepszym wspomnieniem zabaw z bratem z mojego dzieciństwa.

klik


niedziela, 5 lutego 2017

Dlaczego mój blog nigdy nie będzie odpicowanym blogiem wnętrzarskim z czystymi dziećmi i nieskazitelną białą ścianą w tle.

Bo...
Mam dzieci...
Dzikie dzieci lasu. 

 Miałam marzenie, że będę tu pisać o wnętrzach i nic, ni słówkiem nie pisnę o tej gromadzie zbójców.

czwartek, 12 stycznia 2017

Zima zła!

Przychodzi taki moment w życiu człowieka, że sobie uświadamia, że stare domy nie są fajne.
Owszem, mają klimat, wyjatkowy układ pomieszczeń, te piękne łuki nad wejściem do kuchni i salonu( tak, może Wam kiedyś pokażę) wykątkowe drzwi do pokoi ( też może pokaże :D ) i w ogóle kolumienki na ganku i symetryczne okienka i och i ach no miodzio i nie ma takiego drugiego.
I mają to wszystko, ale nie mają jednego- dobrej izolacji i ogrzewania.
Przynajmniej nasz dom tak ma.